Trzeci etap Vuelta Espana padł łupem Philippe Gilberta z grupy Omega Pharma-Lotto, który został nowym liderem wyścigu zabierając koszulkę lidera Markowi Cavendishowi.
Tuż za plecami zwycięzcy uplasował się Joaquin Rodriguez.
Polak, Maciej Paterski, przyjechał na metę na 58. miejscu.
Pierwsza ucieczka podczas etapu liczącego 157,3 km prowadzącego z Marbelli do Malagi miała miejsce 76 km przed metą. Siedmiu kolarzy urwało się z peletonu, a prowadził ich mistrz Holandii Niki Terpstra. Problemy na podjazdach miał lider Mark Cavendish, który regularnie tracił dystans do czołówki. Ucieczka zdołała wypracować 9 minut przewagi, a mocno pracował w tej grupie Serafin Martinez z Xacobeo Galicia, który w dalszej części etapu podjął samotną ucieczkę.Peleton nie mógł pozwolić na za wiele uciekającym i po kilkudziesięciu kilometrach różnica między ucieczką a główną grupą zmalała o połowę. 49 km przed metą kolarze Saxo Bank jeszcze bardziej podkręcili tempo i zbliżyli się do przewodzącej grupy na 3 minuty.
Martinez próbował nadawać ton uciekającym, ale tempa wówczas nie wytrzymał Terpstra. Na niecałe 16 km przed metą Hiszpan sam uciekał przed grupą złożoną tylko z trzech kolarzy (David Moncoutie (Cofidis), Egoi Martinez (Euskaltel-Euskadi), Mikael Cherel (FDJ)), a za nimi coraz szybciej jechał peleton prowadzony przez zespoły Caisse d'Epargne i Cervelo. Martinez na 10 km przed linią mety miał tylko 35 sekund przewagi nad goniącą go trójką, ta z kolei niecałe pół minuty nad peletonem. Wpadając na ulice Malagi w Hiszpana wstąpiły nowe siły i mocno naciskając na pedały udało mu się odjechać rywalom na ponad minutę różnicy. Martinez na ostatnim podjeździe tracił z metra na metr swoją przewagę i na niecały kilometr przed metą został wchłonięty przez peleton.
Pocieszeniem dla Hiszpana może być fakt, że po trzecim etapie został liderem klasyfikacji górskiej.
Finisz w Maladze zakończył się ucieczką Philippe Gilberta, który urwał się z peletonu i nie dał się dogonić Joaquinowi Rodriguezowi.
