Moje przeżycia z etapów 67 TOUR DE POLOGNE

 

OPIS 5 ETAPU(JASTRZĘBIE ZDRÓJ-USTROŃ RÓWNICA) TOUR DE POLOGNE


Wczoraj po raz kolejny w tym tygodniu miałem okazje być na etapie kolarskiego wyścigu 67 Tour de Pologne.Tym razem wyścig miał metę w Ustroniu do którego właśnie się wybrałem z
moim przyjacielem Mirkiem.
Tuż po przyjeździe na miejsce, gdzieś koło godziny 15:50 musieliśmy raptem czekać na kolarzy 10 minut, którzy przejeźdzali ulicą Daszyńskiego obok Ustrońskiego rynku, udając się w kierunku Wisła Czarne-Zameczek(tam mieli do pokonania 5 pętli po 17,2 km).W Ustroniu ponownie mieli się pojawić koło godziny 18:20.Mieliśmy w takim razie aż 2 godziny wolnego czasu, który spożytkowaliśmy na odpoczynku na łonie natury,a że miejscowość w której się znajdowaliśmy słynie z gór, z różnego rodzaju uzdrowisk i wielu innych atrakcji, nie mogliśmy się nudzić.Pochodziliśmy po rynku i podziwialiśmy przygotowania do koncertu chopinowskiego, który miał się odbyć tego samego dnia po zakończeniu etapu koło godziny 19:00 na cześć kolarzy.

Po tym udaliśmy się nad największy staw w Ustroniu, mijając po drodze wielu kibiców i
amatorów kolarstwa.
W drodze powrotnej natknąłem się na hotel 'Olimpic' w którym jak się okazało nocowały dwie ekipy kolarskie 'Saxo bank' oraz 'Milram' dowodziły tego autokary obu ekip, które znajdowały na parkingu tuż przy tym hotelu.Oczywiście nie mogłem przepuścić takiej okazji i porobiłem kilka zdjęć jak zawodowy paparazzi :-)
W końcu nadeszła długo oczekiwana pora i około godziny 18:35 z 15-sto minutową stratą ponownie moim oczom ukazał się peleton kolarski, tym razem podzielony na dwie grupy jadący od siebie w odległości kilkuset metrów.

Z tyłu jechali dyrektorzy sportowi i auta serwisowe poszczególnych ekip oraz autokary kolarskie.
Pierwszy raz w życiu miałem okazje na żywo widzieć cały zawodowy peleton i to zaledwie w odległości kilkunastu metrów ode mnie!

Przeżycie nie do opisania,trwające raptem 10 sekund bo tyle gdzieś wynosił przejazd kolarzy.W czasie ich drogi można było usłyszeć głośny szmer rozmów zawodników w różnych językach.
W tym samym czasie wydarzyło się coś nieprawdopodobnego-jeden z kolarzy wyrzucił bidon w stronę publiczności(jak to mają w zwyczaju), akurat pod moje nogi.

I tak w oto nieoczekiwany sposób zdobyłem wspaniałą i jedyną w swoim rodzaju pamiątkę i to za darmo :-) którą dołączę do swojej kolekcji.Bidon pochodził z grupy kolarskiej 'Rabobank' , którego logo widnieje na nim.
Cóż podsumowując to wszystko muszę stwierdzić, że atmosfera, jak i organizacja wyścigu podobnie jak w Katowicach stała na najwyższym poziomie.I oczywiście wrażenia jakie miałem przyjemność doświadczyć są nie do opisania, o czym ciągle będzie mi przypominał bidon na mojej półce z pamiątkami.

Na koniec kilka fotek z mojej podróży z kolarskiego etapu Tour de Pologne:

W drodze do Ustronia
Pierwszy przejazd peletonu kolarskiego przez Ustroń
Auta serwisowe ekip kolarskich
Autokary ekip kolarskich
Rynek-przygotowania do koncertu chopinowskiego
Oznakowana trasa kolarzy
Przed autokarem ekipy Milram
Auto organizatorów wyścigu
Wygłupy :-)
Tutaj wypoczywaliśmy w czasie wolnym
Rzesze kibiców czekających na kolarzy
Drugi przejazd peletonu-przód
Drugi przejazd peletonu-tył



MÓJ DRUGI WYJAZD NA KOLARSKI ETAP TOUR DE POLOGNE

 
Już dziś z przyjacielem wybieramy się na piąty etap tegorocznego 67 Tour de Pologne.
Trasa jaką mają do przejechania kolarze wiedzie od Jastrzębia Zdrój do Ustronia Równica licząc sobie 149 km.
Tym razem kolarze będą finiszować na mecie w Ustroniu u podnóża malowniczych gór Beskidy.
Jest to już mój drugi etap na jakim będę w tym roku, jeśli chodzi wyścig kolarski Tour de Pologne.
Mam nadzieję, że będzie tak udany i niezapomniany jak ten w Katowicach z jakiego relacje pisałem już wcześniej.
I dzisiaj już napewno będę mógł oglądać cały zawodowy peleton na żywo bo niestety ostatnio nie miałem takiej okazji, a tylko tego brakowało mi do pełni szczęścia :-) 



OPIS 3 ETAPU(SOSNOWIEC-KATOWICE) TOUR DE POLOGNE


Na miejscu czyli w Katowicach byłem już około godziny 14:00. Kolarze mieli się pojawić dopiero o 17:20 ponieważ bardzo późno zaczęli etap-start w Sosnowcu o godzinie 16:00.
Meta wyścigu usytuowana była koło słynnego katowickiego 'Spodka'.Mimo wczesnej pory na miejscu znajdowała się ogromna rzesza ludzi, kibiców i miłośników zawodowego kolarstwa, która zbiegiem czasu szybko rosła. Dla kibiców przygotowanych było bardzo dużo fajnych atrakcji, zaczynając od gier dla grup w różnym wieku, kosztowaniu nowych produktów z Nutelli, jazdach na różnego rodzaju trajnerach treningowych, a kończąc na prezentacji pierwszych 'kolarzówek' z Tour de Pologne z lat 60-tych.
Między czasie odbył się 'Mini Tour de Pologne'.
Podzielony był na dwie kategorie grupowe: -pierwsza, wiek 6-9 lat
-druga, wiek 9-12 lat
Po przejechaniu krótkiego etapu odbyła się ceremonia dekoracji zwycięsców, a każdemu uczestnikowi na pamiątkę wręczano kosz ze słodyczami oraz koszulkę kolarską, w której występowała dana osoba.Patronem tego przedsięwzięcia była firma Nutella.
Niestety nie doczekałem przyjazdu całego zawodowego peletonu kolarskiego,który wokół 'centrum' imprezy miał do pokonania jeszcze 7 pętli po 11.7km, ponieważ, tego samego dnia udawałem się jeszcze na inną imprezę na godzinę 18:00.
Reasumując to wszystko impreza była świetna! Miałem okazje poznać bardzo wielu fajnych ludzi, poczynając od kolarzy, którzy mogli by być moimi dziadkami, a kończąc na samych organizatorach tego wyścigu.Ich przeżycia i emocje udzielały się także mi. Impreza była bardzo dobrze zorganizowana pod każdym względem.
Mam tylko nadzieję, że kiedyś będę miał jeszcze przyjemność brać udział w takiej kolarskiej imprezie.

Na koniec kilka fotek jakie miałem okazje zrobić.



Jeden z pierwszych rowerów na których się jeździło na Tour de Pologne

Jedna z wielu gier

Auto sponsora Mini Tour de Pologne

Spodek i plac imprezy


Podium 67 Touru


Ja na trainerze kolarskim
Mini Tour de Pologne-start


Wesoła mućka :-)Maskotka imprezy w Katowicach



MÓJ PIERWSZY WYJAZD


Już dziś wybieram się na pierwszy etap kolarski jaki zobaczę na żywo, który będzie miał swoje miejsce na trasie Sosnowiec-Katowice.
Etap rozpoczynana się o godzinie 16:00, a zakończy się o 18:45 z metą w Katowicach.
Ja na trasie będę około godziny 15:00.
Już nie mogę się doczekać tego co mnie czeka!
Emocje temu mi towarzyszące są olbrzymie!Myślę, że przeżyje niesamowitą przygodę, że będę miał okazję porozmawiać z jakimś z kolarzy(nawet może fotkę sobie cyknę) i poznam fajnych ludzi.
O szczegółach i przeżyciach z dzisiejszego etapu napisze jutro.
Póki co mykam się przygotować i wyruszam.......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz